blog
historia sztuki
blog
historia sztuki
blog
historia sztuki
blog
historia sztuki
Czasem wpadają mi do głowy zupełnie niepotrzebne myśli. Takie bez celu. Na przykład: czy dinozaury mogłyby prowadzić bloga?
Nie popularnonaukowego, nie edukacyjnego. Zwykłego. Jak zapiski z dnia, które robisz bardziej dla siebie niż dla świata.
My myślimy o dinozaurach jak o czymś odległym i obcym — wielkie cielska, wyginięcie, koniec tematu. A przecież one po prostu żyły.
Reagowały na pogodę, na inne stworzenia, na zmiany. Dokładnie tak jak my. Tylko bez potrzeby tłumaczenia się z każdej myśli.
Wyobrażam sobie wpisy krótkie i szczere. Bez wstępów i podsumowań. „Dziś było za gorąco. Stado się rozdziela. Nie lubię tego.” Albo: „Polowanie nie wyszło. Jutro spróbuję gdzie indziej.” Brzmi znajomo. Blogowanie wcale nie musi być nowoczesne. Chodzi tylko o zostawienie śladu myśli. Dinozaury zostawiły odciski łap i kości. My zostawiamy słowa. Różnica jest mniejsza, niż się wydaje. Może dinozaury pisałyby nie po to, żeby ktoś je czytał, ale żeby się w tym świecie nie pogubić. Bez porad, bez morałów. Zwykłe zapiski
z dnia, który był jaki był.
Czy mogłyby prowadzić bloga? Myślę, że tak. I pewnie nie przejmowałyby się statystykami. Pisałyby tylko wtedy, kiedy naprawdę miały coś do powiedzenia.
sprawdź inne wpisy
szkicografia
newsletter
Podpowiedź:
Możesz usunąć tę informację włączając Plan Premium